Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sushi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sushi. Pokaż wszystkie posty
Domowe sushi maki z łososiem i tuńczykiem
Dzięki uprzejmości Gutek Film miałam okazję parę dni temu uczestniczyć w przedpremierowym pokazie filmu "Jiro śni o sushi". Było to hipnotyzujący film o pasji jednego człowieka, który od 75 lat dzień w dzień przygotowuje sushi. Oszczędny w słowach i obrazach, a jednocześnie tak apetyczny, że po seansie ogarnia człowieka przeogromna ochota na zjedzenie sushi. Dobrze, że po filmie był poczęstunek!
"Jiro śni o sushi" opowiada historię człowieka, który zaczynał od zera, a doszedł do własnej restauracji z trzema gwiazdkami Michelina, w której ceny za posiłek zaczynają się od 1,200 zł. Film porusza wiele wątków, m.in. relacje uczeń-mistrz, nadmierna eksploatacja tuńczyka, droga do samodoskonalenia, kuchnia, znaczenie tradycji i pracy w japońskiej kulturze, relacje rodzinne, co dla mnie, pasjonatki Japonii, było ucztą dla duszy. Ale dzisiaj o najważniejszym, czyli sushi.
Moja przygoda z sushi zaczęła się kilka lat temu. Na początek trzeba zakupić parę składników i narzędzi, ale zainwestowane pieniądze szybko się zwrócą.
Składniki: (dla 2 osób)
Przygotowanie:
Ryż płuczemy w wodzie, aż będzie przejrzysta. Gotujemy w wodzie pod zamknięciem w proporcji 1:1,5, czyli na jedną miarę ryż, 1,5 miary wody. Gdy ryż będzie miękki i kleisty, studzimy w drewnianym pojemniku. Dodajemy następnie łyżkę octu ryżowego, łyżeczkę sosu sojowego, odrobinę soli i cukru.
Cienką warstwę ryżu rozkładamy na nori leżącym na bambusowej macie, pozostawiając ok. 2-centymetrowe brzegi. Z lewej strony, ok. 3 cm od brzegu, układamy rybę i dodatki. Rybę można posmarować pastą wasabi.
Następnie zwijamy arkusz nori za pomocą bambusowej maty, zaczynając od lewej strony. Rulony kroimy na ok. 1,5 centymetrowe kawałki. Jemy pałeczkami lub rękami, można maczać w sosie sojowym.
Przepis dodaję do akcji "Czas na sushi".
"Jiro śni o sushi" opowiada historię człowieka, który zaczynał od zera, a doszedł do własnej restauracji z trzema gwiazdkami Michelina, w której ceny za posiłek zaczynają się od 1,200 zł. Film porusza wiele wątków, m.in. relacje uczeń-mistrz, nadmierna eksploatacja tuńczyka, droga do samodoskonalenia, kuchnia, znaczenie tradycji i pracy w japońskiej kulturze, relacje rodzinne, co dla mnie, pasjonatki Japonii, było ucztą dla duszy. Ale dzisiaj o najważniejszym, czyli sushi.
Moja przygoda z sushi zaczęła się kilka lat temu. Na początek trzeba zakupić parę składników i narzędzi, ale zainwestowane pieniądze szybko się zwrócą.
Składniki: (dla 2 osób)
| - ryż do sushi (250 g) | |
| - arkusze nori (4-5) i bambusowa mata |
|
| - sos sojowy |
|
| - ocet ryżowy | |
| - imbir |
|
| - pasta wasabi | |
| - świeża ryba (10 dag), np. łosoś, tuńczyk - dodatki, np. pędy bambusa, awokado, ogórek, majonez, serek Philadelphia, kawior |
|
Ryż płuczemy w wodzie, aż będzie przejrzysta. Gotujemy w wodzie pod zamknięciem w proporcji 1:1,5, czyli na jedną miarę ryż, 1,5 miary wody. Gdy ryż będzie miękki i kleisty, studzimy w drewnianym pojemniku. Dodajemy następnie łyżkę octu ryżowego, łyżeczkę sosu sojowego, odrobinę soli i cukru.
Cienką warstwę ryżu rozkładamy na nori leżącym na bambusowej macie, pozostawiając ok. 2-centymetrowe brzegi. Z lewej strony, ok. 3 cm od brzegu, układamy rybę i dodatki. Rybę można posmarować pastą wasabi.
Następnie zwijamy arkusz nori za pomocą bambusowej maty, zaczynając od lewej strony. Rulony kroimy na ok. 1,5 centymetrowe kawałki. Jemy pałeczkami lub rękami, można maczać w sosie sojowym.
Przepis dodaję do akcji "Czas na sushi".
Subskrybuj:
Posty (Atom)












